Piszą o nas
02.07.2010 - puck.naszemiasto.pl
Wizyta w restauracji Nordowy Mol przyniosła sporo ciekawych wrażeń. Nie tylko kulinarnychDla niektórych uczestników kolonii jest to pierwszy kontakt z morzem. Inni przyznają, że już byli nad Bałtykiem, ale po raz pierwszy goszczą na ziemi puckiej. Zwłaszcza na Półwyspie Helskim, gdzie odwiedzili camping Małe Morze. Na miejscu dzieci korzystały z wszelkich atrakcji. Część wybrała się na krótki rejs kajakiem oraz rowerem wodnym. Inni pluskali się w pobliżu brzegu. Ku ich zaskoczeniu, dno w tym miejscu opada bardzo powoli, dzięki czemu mogli oddalić się od plaży na sporą odległość, a woda i tak ledwie sięgała im do kolan. - Woda jest naprawdę ciepła - zauważyła Iza Kosińska. - W Bałtyku temperatura była znacznie niższa.
Małych powodzian, którzy wypoczywają we Władysławowie i Chłapowie, zaprosili także samorządowcy z Helu. Zaplanowano dla nich rejs statkiem, zwiedzanie miasta oraz obiad. Natomiast we Władysławowie kolonistom zapewniono bezpłatny wstęp do Hallerówki oraz na wieżę widokową Urzędu Miasta. W środę gościli w Restauracji Nordowy Mol w Celbowie, gdzie na obiad zaprosił ich Marek Hewelt, właściciel lokalu.
Czas spędzony na zabawie pozwala młodzieży choć na chwilę zapomnieć o wydarzeniach sprzed kilku tygodni. Niektórzy przyznają, że starają się nie wspominać powodzi. Niekiedy tylko decydują się opowiedzieć o wielkiej wodzie, która zaatakowała ich miasto. - Nasza szkoła znajdowała się w bezpiecznym miejscu - przyznaje Alicja Sienkowska. - Gdyby jednak woda jej zagroziła, to pod wodą znalazłoby się już całe miasto.
Przyjazd nad morze, otwarte serca wielu życzliwych osób sprawiły, że dzieci są naprawdę radosne. Natomiast ci, którzy udzielają im pomocy mówią o wielkiej satysfakcji.
Pomysłodawczyni akcji pomocy zapewnia, że nie zamierza kończyć swego dzieła. Już teraz planuje zebranie darów, które przydadzą się powodzianom.
- Do tego dorzucę jeszcze słodycze, przygotuję paczki i to wszystko zawiozę do Jelcza-Laskowic - deklaruje Hanna Golla. - Oni będą potrzebować wsparcia jeszcze bardzo długo.
Apel o pomoc
Hanna Golla chciałaby także wyposażyć dzieci w wyprawki szkolne. Apeluje za naszym pośrednictwem do wszystkich, którzy mogli by przekazać zeszyty i przybory szkolne. Dary można dzisiaj składać w naszej redakcji, która mieści się w Pucku przy Placu Wolności 31. osoby, które chcą zadeklarować pomoc mogą kontaktować się z nami także telefonicznie pod nr 508 072 573. Wszystkie przekazane upominki trafią do dzieci z Dolnego Śląska, które już w poniedziałek wracają do swoich domów.
Link do artykułu:
http://puck.naszemiasto.pl/artykul/477886,nordowy-mol-otworzyl-podwoje,id,t.html

